Wiadomosc dobra jest taka, ze wczoraj przyszedl “appraisal guy” z banku oceniac moja nieruchomosc.
Znaczy sie, pieprzone cholerne banki wreszcie DOTARLY do moich ofert i je zaczely rozpatrywac. Lepiej pozno niz wcale, prawda?
Wiadomosc zla jest taka, ze facio wpadl i wypadl. Zajelo mu 3 minuty zrobic zdjecia i tyle go widzieli. To ma byc appraisal???
No cos kurna nie halo.
Ale moze ja sie nie znam. Moze praca osoby, ktorej zawod jest “appraisal” czyli, z grubsza tlumaczac na polski, wycena – moze taka osoba wcale nie musi za bardzo patrzec jakiej jakosci jest nieruchomosc czy inne rzeczy?
PS: koniec kryzysu oficjalnie odtrabiony ale co z tego, skoro ok. 55% procent pozyczek na komercyjnym rynku nieruchomosci jest niesplacane? W przyszlym roku to sie dopiero rypnie i bedzie, oj bedzie koniec recesji jak sie patrzy, ta….
Ja tam się nie znam… ale nasz rzeczoznawca zadziałał dokładnie tak samo. Szast, prast, fotki, już. “I ile Państwo chcą żeby wyszło? :)”
Przez: yacoob w listopad 10, 2009
o 13:07
yacoob:
wiesz, jak on by sie mnie zapytal tak jak ten twoj Ciebie, bylabym zachwycona.
Ale, sie nie zapytal.
W razie czego jak wyceni na duzo wiecej niz sa oferty zlozone, to moj agent bedzie musial sie z nimi szarpac, albo short sale przepadnie i chalupa pojdzie na foreclosure.
Przez: futrzak w listopad 10, 2009
o 13:10
te appraisals to jest sciema. my kupilismy short sale (jak pewnie wiesz). aby zatwierdzic kredyt, nasz bank (kupca) wyslal swoich w celu appraisal. i wyszlo na to, ze dom jest warty co dolara, na ile byla nasza oferta. CO DO DOLARA! wiec sie nie przejmuj. pewnie powie, ze warta tyle, co najwyzsza z Twoich ofert i tyle.
Przez: ania k w listopad 10, 2009
o 18:58
ania:
oby, oby….
Przez: futrzak w listopad 11, 2009
o 01:19
valuation jest wycena -appraisal to ty mozesz miec w pracy 3-czny ,6-czny lub roczny…ludzie nauczcie sie porzadnie tego angielskiego
Przez: Anonim w listopad 11, 2009
o 02:27
Anonim: No wlasnie jestes w bledzie w north american english my na to mowimy appraisal. Moze to tobie trzeba sie douczyc o roznicy miedzy British English i North American English :P
Przez: Angelika w listopad 11, 2009
o 03:38
Anonim:
w pracy przez ostatnie dziesiec lat to ja mialam EVALUATION.
a tutaj banki robia APPRAISAL przy okazji sprzedazy/kupna nieruchomosci.
zreszta, zobacz sobie tu:
http://dictionary.reference.com/browse/appraisal
wpisz w google slowo appraisal i zobacz, jakie bedziesz mial sajty.
zanim zaczniesz pouczac innych, sprawdz czy aby napewno sam wiesz, o czym mowisz.
Przez: futrzak w listopad 11, 2009
o 11:50
a wracajac do postanowianego pytania to appraisal mial i ma bronic banki od pozyczania pieniedzy na bez pokrycia w wartosci domu
taaak…
widzimy wlasnie tego efekty – system dziala as designed!
cala banda tzw professionals wysysa soki z systemu – agents, brokers , appraisers , home inspectors itp
jakie wlasciwie umiejetnosci sa potrzebne aby zostac real estate broker – dobrze klamac??
Przez: Jurek w listopad 11, 2009
o 13:43
Jurek:
dobrze klamac to raz… a potem trzeba zdac egzamin brokerski.. a potem umiec upolowac potencjalnych klientow.
dopoki wszystkie strony biorace udzial beda czerpac zysk, a strona placaca koszta bedzie naiwnie wierzyc, ze to dobry interes – kolejne bańki beda sobie powstawac.
A wracajac do tematu: zupelnie niewiarygodne, ilez to osob musi posredniczyc dzis w kupnie domu…
Jakiez to tony dokumentow, ktorych zreszta nikt nie czyta, sa produkowane…
A nie dalej jak 100 lat temu wystarczyla umowa miedzy sprzedajacym i kupujacym, zlozona u notariusza…
Przez: futrzak w listopad 11, 2009
o 14:25