Takiego dzis emaila otrzymalam od firmy rekruterskiej:
————————————
Hi Futrzak,
We are looking for Data analyst/Data Validation- Russian and Polish
3-6 months contract
Milpitas , CA
Rate: $17 p/h W-2 (no benefits)
The knowledge of Expert Russian andPolish (Read /Write/ Speak is a must ) -
The candidates must have knowledge in Web Technologies.
JOB DESCRIPTION
Datamapper/QA/ Lead Generator/ Websurfer
-Provide Client with customer data, by relating / mapping customer data from multiple internal and external source systems into a central, consolidated company-wide customer database.
-Map/relate incoming customer data in a timely manner, report company hierarchy issues,
-Participate in weekly staff meetings,
- Conduct data accuracy analysis.
——————————————————–
prosze zwrocic uwage na stawke: siedemnascie dolarow brutto na W-2 (czyli niby etat) ALE zero benefitow, tj. zadnego ubezpieczenia, zadnych wakacji…
Jak dla kogos, kto zna trzy jezyki (wliczajac angielski) to zalosnie malo. Ludzie pracujacy w Whole Foods czy Trader Joe’s przy kasie, dostaja wiecej (wiem, bo znajomy pracowal w jednym i drugim).
Oczywiscie, to firma rekruterska, wiec oni napewno dostaja wiecej od wlasciwego pracodawcy…
PS: Pan z firmy od rozpoznawania glosu dal znac dzis, pytajac sie, jaka jest moja stawka…odpowiedzialam ze idealnie chcialabym zarabiac tyle, co w dwoch ostatnich firmach, ale ze jestem otwarta na negocjacje.
Pytają o stawkę? Nieźle. Trzymam kciuki. A odpowiedź? Dobra, bo nie zamyka drogi. Niezbyt, bo sygnalizuje, że można Cię dławić aż do osiągnięcia granicy bólu.
Lepszej (w danej sytuacji) jednak nie znam.
Pozdrowienia
Przez: telemach w czerwiec 26, 2009
o 00:46
No! pytanie o stawkę to już naprawdę końcowe! OBY!
Przez: ds w czerwiec 26, 2009
o 01:07
Mam nadzieję, że to pytanie końcowe i decydujące (a może już się zdecydował, tylko tak dla jaj się spytał;p):)
Przez: madzialena w czerwiec 26, 2009
o 02:25
Zarabianie na desperatach w Polsce to norma. Ostatnio rozmowa na dyrektora finansowego, średniej firmy, oczywiście odpowiedzialność przed skarbówką itd. 12,000 pln brutto. To przeliczając na 160h w miesiącu to 75 brutto na godzinę. Czyli 21,5 USD. I nie wierzę, że skończy się na 160 obstawiałbym 200.
Przez: Jasiek w czerwiec 30, 2009
o 02:35
Ale z drugiej strony to jest przeciez efekt dzialalnosci niewidzialnej reki wolnego rynku.
Przeciez to oczywiste, ze gdy zwieksza sie podaz to obniza sie cena rynkowa.
Przez: Peter2715626 w czerwiec 30, 2009
o 14:21