Napisane przez: futrzak | lipiec 23, 2008

Pracoholizm

W Polsce sie leczy, w EU zreszta tez.

A w USA? W USA pracoholizm to narodowa religia…

*********************************************8
Wreszcie w popularnych mediach ktos miauknal na temat idiotyzmu diety detoksykujacej, w mysl ktorej powinno sie pic hektolitry wody. Ponoc ma to miec skutek oczyszczajacy i tak dalej.

Otoz, figa z makiem. Przedawkowanie ilosci wody przyjmowanej doustnie moze byc tak samo grozne jak jej niedobor, w skrajnym wypadku prowadzac do smierci. Lecznicze wlasciwosci detoksykacji woda nigdy nie zostaly potwierdzone w zadnych badaniach.

Jednak, setki ludzi wciaz daja sie nabierac… kurde, a wystarczylo uwazac na lekcjach biologii zeby wiedziec, ze to bujda na kolkach i chwyt marketingowy…


Odpowiedzi

  1. to jest strategia unikniecia krachu finansowego zwiazanego ze starzeniem sie spoleczenstwa.

  2. Eeeeeee tam.
    Pracoholizm pod nazwa American Dream wystepuje jako zjawisko spoleczne juz od zeszlego wieku…a gdzie wtedy bylo do starzenia sie spoleczenstwa…

    Ja juz bardziej mysle ze jest to kawalek wiekszej strategii majacej na celu utrzymanie narodu w stanie w ktorym bedzie najlatwiej nim rzadzic tj. w stanie niewiedzy i ignorancji.

    Wiadomo, jak ktos zapieprza 16 godzin na dobe i nie ma nic nic innego czasu poza praca to nie zauwazy, jak go w bambuko wlasny rzad laduje…

  3. W ogóle chyba picie samej wody to ściema… nerki filtrują i po 10 min jesteś w toalecie… Cejrowski w “Boso przez świat” mówił, że jak idzie się do dżungli, to bierze się ze sobą wodę i różne soczki w proszku: wtedy żołądek myśli, że to jedzenie, woda jest dłużej trzymana przez organizm i lepiej wykorzystana…

  4. alkud: no pewnie ze picie samej wody to sciema. Z powodow takich jak wyjasnili w artykule. Sportowcy, ktorzy wypacaja hektolitry wody na treningach i meczach pija rozne siuwaksy z elektrolitami i solami – bez tego zaburzyliby sobie rownowage chemiczna plynow w komorkach i poza nimi… i od razu do szpitala.

  5. no to po soczku marchewkowym? :)

  6. albo po herbatce :) zielonej zwlaszcza :)

  7. Cos poza tematem. W USA jest cos takiego jak liceum dla doroslych? Ktore trwa krocej niz normalny High School, nastepnie konczy sie satami i mozna przystapic do studiow?

  8. Michal: ale na cholere ci jakies durne liceum? SAT mozesz zdac i bez tego, o ile sie odpowiednio przygotujesz. W Ksiegarni mozna se kupic grube knigi przygotowujace do SAT jak i same pytania. Jest tego od cholery i nie wiesz co akurat dostaniesz, ale jak ktos uparty moze wykuc na pamiec…

    Idziesz i zdajesz SAT, dostajesz oficjalny papier ze score. Potem idziesz do community college. Zreszta, jesli jestes cudzoziemcem to i bez SAT mozesz se zrobic associate degree, chociaz przy transferze na uniwerek pewnie beda wymagac papieru z SAT.

    Anyway. To jest najtansza droga, najpier do community college bo dla rezydentow jest tani jak w barszcz. Jak zaczynasz musisz sie zorientowac gdzie i na co chcesz transfer, bo community colleges nie maja prawa do graduation. W kazdym razie… 2 lata community college, potem transfer na uniwerek i po kojelnych 2 latach masz graduation czyli dostajesz tytul bachelora…

    Ale, poowiedz mi dokladnie co chcesz osiagnac i na co ci to, to moze cos podpowiem w temacie jak.

  9. W tym roku po drugiej klasie liceum wyjechalem do UK. Zostal mi jeden rok liceum, ale juz mi na tym nie zalezalo, bo i tak tam nic nie robilismy :) Piszesz ‘po co mi cholerne liceum’, czyli i bez liceum moge podejsc do satow i nastepnie studia?

  10. W ogole wkurzaja mnie te dietetyczne banialuki – sol szkodzi, cukier szkodzi, a ostatnio ogladalam 1/2h program o tym, jak to szkodza owocowe smoothies bo maja tyle NATURALNEGO (jak podkreslala pani) cukru. I polecala jedzenie OWOCOW zamiast. Helol! czyli jak wrzuce te same owoce do malaksera to co, cukru im przybedzie od zmiksowania??? I jak sie to ma do “cudownej” angielskiej akcji FIVE A DAY??? Kilkanascie lat studiowalam nauki przyrodnicze wlacznie z fizjologia i toksykologia na studiach i plakac mi sie chce…
    Wyjscie jest jedno – jesc to, co ci sie podoba, pic to, co lubisz :) i olac diety.

  11. Alicja: no…. poza oczywistymi syfami jak coke, hamburgers, french fries, mars etc. w zasadzie to ok. Pod warunkiem ze zarcie sama robisz i wiesz co tam jest – vide nie zadna tona konserwantow tylko swierze normalne produkty.

  12. Co chce osiagnac? Wyjechac do stanow i tam zabrac sie za studia (i w miedzy czasie pracowac) : )

  13. Michal: studia zrob w POLSCE. Taniej i lepiej. Serio mowie.
    W USA wydasz na to fortune a gowno bedzie w zamian. No chyba, ze bedzie Cie stac na Stanford tudziez te okolice, ale to rzedu $20 000 co najmniej za semestr, wiec…

    Jesli nie zalapiesz sie na jakies intratne stypendium to nie dasz rady na raz studiowac na dziennych i pracowac.

  14. Chyba nie dostalbym stypendium tylko za score z sat. Musialbym zaliczyc high school. Ewentualnie zostaje Anglia : )

  15. Tzn. rok nauki w Anglii i później studia.

  16. Michal: ale naprawde nie rozumiem dlaczego sie tak upierasz na studia w USA czy Anglii? w Polsce bedzie taniej (na panstwowych unierkach ciagle nie musisz placic czesnego) i jesli wybierzesz dobra uczelnie, moze byc wyzszy poziom.
    Oczywiscie, dyplom z Stanfordu, Princeton czy Oxfordu otwiera wiele drzwi i duzo znaczy, ale pewnys ze byloby Cie stac na $30 000 za semestr?

  17. Michal: jeszcze jedno: jesli wjezdzasz do USA na wizie studenckiej to masz bana na prace. To znaczy mozesz legalnie maxymalnie pracowac jakas smieszna ilosc godzin; mozna pracowac na czarno, ale gra nie warta swieczki. Raz, ze bedziesz zasuwal jako barman/kelner/sprzataczka etc. a dwa, ze placa gownianie. Z tego utrzymac sie NIE DA.

    Moja kumpela, ktora o tyle miala przewage, ze miala juz obywatelstwo amerykanskie, robila studia magisterskie przez siedem lat. Bo rownoczesnie pracowala na caly etat, mieszkala z matka a i tak nie mogla brac pelnego wymiaru godzin na studiach dziennych bo niby jak? Na ostatnie dwa lata wziela kredyt studencki zeby moc sie skupic na pracy magisterskiej… skonczyla go splacac raptem rok temu.
    A studiowala raptem na San Jose State, wiec nic specjalnego…

  18. Jest taka możliwość, aby studiować rok czasu w Anglii, następnie jako transfer student przenieść się do USA, ale jeszcze nie wiem co i jak z kosztami.


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie