odebedzie sie w przewidywalnej przyszlosci. W zwiazku z tym Ci, ktorzy sa zainteresowani, proszeni sa o wyslanie emalii na adres ninka at mac dot com. Z gory zapowiadam, ze emaile wyslane z konta krzak i podpisane imieniem krzak nie beda uwzgledniane :)))
PS: wszyscy poszli sobie do knajpy, po wstepnym party basenowym w naszym kompleksie apartamentow a ja niestety musze siedziec i pracowac, bo, release wyznaczona na dzis :(
PS2: wkurwia mnie podejscie kultury europejskiej (szeroko pojetej) do ciala kobiecego. Wszystkim ma sie podobac, wszystkim ma sluzyc, tylko nie swojej wlascicielce!
Zazdroszcze Hinduskom i Afrykankom podejscia takiego: mam iles tam faldek tluszczu, mam krzywe nogi, mam krzywy nos i MAM TO W DUPIE.
Dlaczego miarki przykladane do kobiet nie sa takie same jak te przykladane do mezczyzn? Ktos kiedys widzial, ze znany celebryt czy polityk zaproszony do studia, program life, dostalby pytanie “widze, ze utyl pan. Jak pan sobie z tym radzi???
albo:
jak pan godzi tacierzynstwo z obowiazkami zawodowymi?
no o mnie to chyba nie zapomnisz? naleze juz jakby do *rodziny*, hehe
co do ciala – pierdzielisz dziweczyno:) tak na prawde to jesli babka sie sama sobie podoba to jest w stanie przekonac wszystkich dookola ze jest sliczna;)
a poza tym, to raczej nie chcesz sie podobac wszystkim-wszystkim, tylko paru dowolnie dobranym celom, nie?
Przez: snufkin w lipiec 11, 2008
o 09:42
no i dlatego afrykanki maja takie duze d… musi im sie tam wiele zmiescic.
a podejscie europejskie do ciala kobiety… bylas kiedys np w UK? Widzialas na jakie faldy nakladaja tam obcisle koszulki? Moze w tv jest kult szczuplosci, ale na ulicach jest kult otylosci. Jak sie usredni bedzie normalnie ;)
Przez: Itey w lipiec 11, 2008
o 11:27
No najlepsze podejscie to ma kultura islamska, no nie? Ciało jest po prostu ukryte pod burką ze szparką na oczy i można się absolutnie czym nie przejmować.
Przez: N w lipiec 11, 2008
o 13:31
Czasami to bym sama chetnie jakas burke na oczy naciagnela – na przyklad w casual friday:)
Przez: ania w lipiec 11, 2008
o 15:18
snufkin: Ależ obie macie rację. Bo owszem, jak _już_ się podoba, to przekona. Ale z tym _już_ jednak u nas trudno.
PS.
Jak ktoś znam sposób przekonania takiej, która mówi, że jest stara i brzydka, chociaż jest normalna, że może jednak nie ma racji, to ja chętnie poznam.
Przez: D- w lipiec 11, 2008
o 16:37
bede slac emial jak dotre do domu, poprosze o wpisanie mnie do listy. W kwestii ciala sie nie wypowiadam, bo nie zastanawialam sie nawet nad tym. Ale od ilustam lat panuje kult celebrity/experci od celeb/puste pop kulturowe matolki wyznaczajace trendy, oceniajace i komentujace. Wiem co mowie, bo od jakichs 2 lat unikam televizora u mnie w klubie sportowym. Akurat jak ide popedalowac na rowerku to w CNN(to tez znak, ze klient na takie informacje istnieje i to w duzych ilosciach)jacys ludzie komentuja zycie innych, niby slawnych (z tego ze sa slawni jak mniemam, bo nie z jakichs osiagniec, zreszta ja sie pewnie nie znam). takie czasy widac, ale kij im w ucho, nie musze przeciez tego ogladac;)milego weekendu.
Przez: magda w lipiec 11, 2008
o 17:13
Dobra, wysle na maca ale jezeli cos schrzanie — co jest prawdopodobne — to krzycz na mnie na dorota@eliabroad.com.
Dzieki!
Przez: dorota w lipiec 11, 2008
o 17:20
Wyslalalam, ale gdyby poszlo w spam, to pisz na aniabuzuk malpa gazeta.pl
Przez: ania w lipiec 11, 2008
o 18:32
Snufkin: to sie zgadza, ale wlasnie strasznie trudno jest dojsc do tego punktu, ze sie sama sobie podobasz, jesli wszedzie dookola masz tylko ujemny feedback i slyszysz x razy na dzien, jakie piekne sa patykowate chudzielce a jakie fe te troche grubsze.
Itey: nie bylam w GB ale mieszkam w USA od 10 lat i wierz mi, tutaj grubych jeszcze wiecej….
D: sposob jest bajecznie prosty, niestety bardzo czasochlonny. Dziala na zasadzie propagandy Goebbelsa czyli jak cos powtorzymy 100 razy to nabiera cech prawdy :)
Ale serio – dokladnie tak to dziala. Ludzie, ktorzy sa akceptowani w swoim srodowisku takimi, jakimi sa, nie maja kompleksow zwiazanych z wygladem.
Odwrocenie negatywnego trendu troche trudniejsze jest, bo nie starczy powtarzac “alez jestes piekna”. Lepiej dziala zwracanie uwagi i podkreslanie cech pozytywnych danej osoby i to nie tylko w wygladzie; dobrze tez dziala zabranie takiej kobiety na zakupy ciuchowe i wlasnie dobranie ubran do jej sylwetki, tak zeby wygladala dobrze i dobrze sie w tym czula.
Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nic tak nie rozp. poczucia atrakcyjnosci wlasnej jak zalozenie za obcislych portek albo bluzki, ktora jeszcze rok temu pasowala a teraz widac tu waleczek i tam waleczek. Plus, nalezy unikac towarzystwa ludzi, ktorzy skupiaja sie na samych negatywnych cechach i krytykuja wszystko.
Tyle, ze w Polsce niemalze w dobrym tonie jest ludzi sekowac. Dlaczego powiedziec “wiesz, mysle ze pasowalyby ci ciemne wlosy”, skoro mozna walnac z grubej rury: “alez ochydnie wygladasz w tym blond sianie na glowie”.
Przez: futrzak w lipiec 11, 2008
o 18:51
aha, emaile z haslami wysle jak wroce do domu, bo z jakiegos powodu mac web email ma maintenance dzis, takze z pracy dostepu nie mam.
Przez: futrzak w lipiec 11, 2008
o 18:54
eeeetam;)
no doobra – macie racje -cos powiedziane 100 razy zyskuje na wartosci. pomimo ze ja tam wole cedzic slowa przez sitko i nie szastac, to komplementy dzialaja wrecz magicznie
‘gdybym mogla byc mezczyzna jeden dzien’
faceci za zadko komplementuja swoje babki tak ot, po prostu. na zasadzie – a kto jest najpiekniejszy na swiecie? dobranoc, krolewno. sliczna jestes. im dluzej cie znam tym bardziej mi sie podobasz…
itd itp – jakby byly pytania – znam takiego jednego co lekcji udzieli.
Przez: snufkin w lipiec 11, 2008
o 20:12
Snufkin: ba! Problem jednak polega na tym, ze faceci zwykle odpowiadaja “no ale przeciez wiesz, ze jestes sliczna, mowilem Ci. Nie bede chyba codziennie powtarzal?”
Przez: futrzak w lipiec 11, 2008
o 21:33
bo chodzi o to zeby nie codziennie
i zeby nie w kolko to samo;)
np – kocham sie ty kruszonko na drozdzowce;)
Przez: snufkin w lipiec 14, 2008
o 12:22
Zaczynam niebezpiecznie uzalezniac sie od Twego bloga, wiec pisze podanie o udostepnienie mi hasla, przynajmniej na okres probny.
Przez: AnetaCuse w lipiec 17, 2008
o 20:33
Aneta: poslil maila na ninka at mac.com
Przez: futrzak w lipiec 17, 2008
o 20:39
Moj mi tak nie mowi :/ W ogole nic nie mowi, nawet ze gruba jestem nie mowi… Jak ja cos napomkne to ewentualnie powie ‘alez nie jestes za gruba’… Ja pierdziele, faceci to swinie :/
Przez: Maura w wrzesień 18, 2008
o 15:39
Maura: zaraz swinie. najczesciej wynika to z tego, ze facet ma przekonanie iz jak raz cos powie, to starczy – w koncu powiedzial po co ma sie powtarzac????
Ciezko do nich trafia, ze niektore rzeczy trzeba jednak powtarzac….
Przez: futrzak w wrzesień 18, 2008
o 19:27