Posted by: futrzak | czerwiec 13, 2008

Kotom nie zawsze sie udaje

Odpowiedzi

Moze nawet uwazalabym ze to zabawne biorac pod uwagę prawdopodobnie szczęsliwy koniec historii ze zdjecia, ale niestety ratowalam z takiego okna wlasnego kota wiszacego na szyji i już nieźle podduszonego. Dobrze że byłam w domu, bo zdejmowałabym juz kota śp. Dlatego takie okna kojarzą mi się raczej mało wesoło i raczej ostrzegam właścicieli kotów przed nimi.

Nasz kot uskutecznił kiedyś ucieczkę przez tak uchylone okno, ale od góry. Z sukcesem. Później w panice drapał w opuszczoną roletę, bo nagle okazało się że nie idzie wrócić…

Jakiś czas później plan ucieczki znowu pokrzyżowała roleta. Z tą różnicą, że została opuszczona zanim kot podjął decyzję o wyjściu. W efekcie kot ugrzązł pomiędzy roletą a uchylonym oknem. Ot, taki motylek pod szkłem…

No patrzcie… a u moich rodzicow koty ani mysla opuszczac kanapy, nie mowia o jakiejs bardziej zaawansowanej gimnastyce. Pduszkowce. Mama zapewnia, ze nastepne pokolenie kotow bedzie w kolorze obicia.

Dlatego uważam, że kot powinien mieszkać na podwórku. Zimą w garażu (tam nie mam okien). Sierściuch jest od łapania myszy a nie odwalania kociego rambo! ;o) Jeść dostaje jak przynosi efekty pracy na ganek :D

Sir: nie kazdy ma ganek i garaz i podworko. A koty jednak ludzie chca miec…

futrzaku: w takim razie współczuję jednym i drugim …

Leave a response

Twoja odpowiedź:

Kategorie