Posted by: futrzak | maj 16, 2008

Won dieto

Jest godzina 22.30 w tej chwili, w chalupie mam ciagle 30 st C i doprawdy jedyna rzecz, ktora gasi pragnienie to piwo.

Pieprzyc diete.

PS: tak jest, mam to gdzies. Wczoraj zaplanowalam sobie pojsc na basen i wszystko diabli wzieli. Zadzwonil luby, kiedy juz wlaczalam sie do korka na autostradzie, ze wlasnie sobie zatrzasnal kluczyki w samochodzie.
Nie… wroc, on nie uzyl slowa zatrzasnal. On “zostawil” je w samochodzie. Zadzwonic do aaa (triple a) nie zadzwoni, bo karty nie ma (a mowilam mu juz chyba ze 100 razy zeby sobie wyrobil ale oczywiscie PO CO MU, on kluczykow nie gubi a i holowanie no na co..), a bez karty zaplacilby za serwis otworzenia drzwi ze stowke.
Coz mialam robic. Ja oczywiscie zapasowe klucze od jego samochodu nosze ze swoimi, chociaz do dzis pamietam jak mi dupe trul ze PO CO. No ale luz.

W permanentnym korku i temperaturce 36 st C dowloklam sie do Mntv po pol godzinie. Potem zakosami i bocznymi drogami do downtown San Jose. Jako ze pierwszy raz jechalam ta droga, a directions mi luby przez telefon podawal (brzmialy one “potem skrecisz w lewo a pozniej juz bedziesz widziec”) to oczywiscie minelam skrzyzowanie na ktorym powinnam skrecic. Niby nic, ale organizacja ruchu w downtown jest taka, ze kupa ulic jednokierunkowych, ruch akurat najwiekszy bo wsio z roboty wyszlo… takze zanim dostalam sie tam gdzie chcialam to dodatkowe 20 min mi zajelo w czym niebagatelna role odegral luby, bo zadzwonil akurat w momencie gdy przymierzalam sie przebic przez sznur samochodow na lewy pas i skrecic… oczywiscie, zamiast to zrobic odebralam telefon, 10 sekund do skretu minelo i dupa, nastepna rundka.

No i tak. Spocona, wkurwiona dojezdzam, daje mu te klucze, a on z pretensjami, ze co mi tak dlugo zajelo i ze ha ha ha no oh ja nigdy nie moge trafic tam gdzie trzeba, zawsze cos przegapie ha ha no kurwa rzeczywiscie BOKI ZRYWAC.

Plany basenu, relaksu i cwiczen poszly sie jebac. Tak jest, w takich chwilach zgadzam sie z ds calkowicie, ze lepiej zyc samemu niz sie meczyc z facetem…

Odpowiedzi

motivational trick : nigdy sie w te spodenki nie zmiescisz ;)

Angelika: no to chuj. Trudno.

wiec nie mozesz sie na lubego gniewac jak ci powie ze jesli w spodenki zeszloroczne chcesz sie zmiescic to powinnac sie odchudzic ;)

Angelika: wiesz to nawet nie jest smieszne. Ty chyba masz podobnie jak on, uwazasz ze takie uwagi sa bardzo zabawne?

Angelika: takie rzeczy od biedy można mówić osobie, która obżera się nieprzytomnie wszystkim, co jej wpadnie w ręce, a potem jojczy długo i rozwlekle, że ma kiepską figurę. Ale mówienie czegoś takiego kobiecie, która katuje się dietą i innymi działaniami, i to nie przynosi efektów, to proszenie się o naprawdę duże kłopoty. I stanowczo uważam, że każdy sąd powinien tę kobietę uniewinnić, za to oskarżyć prowokatora o znęcanie się :>
Taka praktyczna obserwacja z życia, nie tylko mojego: głodny człowiek ma niski próg wytrzymałości na negatywne bodźce i łatwo traci opanowanie. Zresztą tak samo, jak każde inne zwierzę. Lepiej o tym pamiętać, żeby się kiedyś nieprzyjemnie nie zdziwić… ;)

Nina i Iran > well, nie wiem jak Nina sie katuje, ale z tego co powyzej napisala, raczej sie nie katuje bo zamiast wody spozywa PIWO na zagaszenie pragnienia! Ja staram sie byc obiektywna i jesli czytam jeden wpis gdzie nina sie skarzy ze jej luby tak jej wypowiada swoja figure a ona biedna robi wszystko co moze zeby ta figure poprawic, a w nastepnym wpisie widze ze robi wszystko aby powiekszyc swoj numer obwodu bioder, to wybacz ale cos tu jest nie tak. PIWO na zagaszenie pragnienia nie doprowadzi nikogo do smuklej sylwetki. Kropka.

Nie wiem skad sie wam wzielo to przekonanie ze glodowka moza sie doprowadzic do perfekcyjnej wagi. Tu nie chodzi o to zeby byc gladnym, tylko o to zeby jesc prawidlowo! 6 posilkow dziennie!!!

Wolalabys abym ci powiedziala “oj biedna Nina, masz drugie piwo” ??? Watpie. Jesli tak, to prosze, litr lodow? Pizza? fast-food? Come on!
Czemu ludzie zawsze mysla ze najlepsza pomoca jest klepanie ich po plecach, skoro i tak sobie szkodza??

Czlowiek o tyle jest od zwierzecia lepszy, ze potrafi sie kontrolowac, przynajmniej tak powiadaja…..

ps. nie, to nie byl kawal.

Angelika: jem 5 posilkow dziennie, male porcje, dietetycznie, pije herbate, wode. Wedle wszelakich pieprzonych wskazowek dietetycznych, od ktorych wszyscy inni chudna a ja nie. I tak, kurwa, caly czas czuje sie glodna i wkurwiona.

Wczoraj mi nerwy puscily i wypilam jedno piwo - po raz pierwszy od 2 miesiecy.

I jest dokladnie tak jak Irian pisze: na tego typu uwagi co powyzej mam ochote tylko przywalic w ryja.

Koniec, kropka.

I jeszcze jedno: wiesz to dokladnie tak samo jak powiedziec matce samotnie wychowujacej dziecko ktora sobie flaki wypruwa, bierze druga prace, zeby zaplacic za zlobek i jakos to ciagnac - “wiesz, ale za malo czasu spedzasz z maluszkiem”.

Tak, noz sie w kieszeni otwiera.

Nie, Nina to nie to samo. To byloby osadzanie matki i tego ile czasu powinna spedzic z dzieckiem. Ja cie nie osadzam.

Angelika: alez osadzasz, tylko tego nie widzisz. Z faktu ze pozwolilam sobie na jedno piwo raz na dwa miesiace wyciagasz wniosek, ze przeciez sie nie odchudzam i mam co chcialam: gruba dupe i moj facet slusznie mi mowi, zebym sie zaczela odchudzac.

Jak Irian powiedziala: gdybym ja faktycznie sie obzerala a potem chodzila i narzekala jaka to jestem gruba to rzeczywiscie moznaby mi tak dogadac.

wiesz co nina, kurna pieprz diete. ja wiem grubos gruboscia, ale kurw.. zeby chodzic glodna i zla po to tylko zeby “lepiej” wygladac to cos nie teges. moj luby wypomina mi moje dodatkowe 3 kilo na brzuchu. ok, nie jest on plaski i seksowny ale do kurwy przepraszam nedzy ja mu nie robie wyrzutow, ze nie ma klaty gladiatora, czyz nie?
ale mi wyszedl komentarze pelen emocjii.. no normalnie jakbym cos o polityce mowila ;)

malwi: no wiesz, emocje wieksze niz przy polityce :)

a z facetami to tak jest. Bedzie ci wypominal faldke tu i pare kilo zbednych a sam kurde wyglada jak nie powiedziec co.

Strasznie mnie wpienia ze w nasze kulturze jest takie cisnienie na “urode” kobiet i ze osadza sie nas przez ten pryzmat :(

Bardziej atrakcyjna jest kobita tlusta i mila niz chuda i wkurwiona :)

36C, spocona - dlaczego nie kupilas auta z klimą?

Bolek: moje auto jest z klima. Ale po drodze musialam sie zatrzymac wziac benzyne, potem jak stalam w korku a zar sie lal z nieba to wolalam nieco odciazyc samochod zeby sie woda w chlodnicy nie zagotowala - tym bardziej, ze nie wiedzialam, ile tam postoje. Poza tym mam czarne skorzane siedzenia i deske, to niestety robi swoje.

Bolek: odnosnie tego ze bardziej atrakcyjna kobieta tlusta i mila niz chuda i wkurwiona: zgadzam sie :)
Oby wiecej bylo mezczyzn z podejsciem takie jak Twoje w tej kwestii ;)

dokładnie wiem jak sie czułaś :) ale po pierwsze nie ma co się złościć, że zadzwonił w złym momencie - było nie odbierać, w końcu nie wiedział gdzie jesteś. a na przyszłość to zapasowe kluczyki i owszem - po basenie. niech sobie poczeka, teraz w tej chwili nie możesz. zdrowy egoizm, a nie przejmować się wszystkimi naokoło! ja też to zamierzam trenować.

ds: tez prawda. trzeba zaczac wprowadzac w zycie :)

piękny tytuł:))
do dyskusji się nie wtrącam bo jestem chuda jak patyk i na mnie owe spodenki wiszą co też nie jest takie fajne… (NAPRAWDĘ!) ale przynajmnie mogę żreć jak koń ale od tego z kolei się zęby psują… ech ;)

fizia: ah wspominam z rozrzewnieniem te czasy kiedy mialam tak samo. Przy wzroscie 175 cm wazylam 54 kg, zarlam jak kulturysta i nic. No a potem mi wycieli 2/3 tarczycy i zaczely sie klopoty :(

ha ha kurde nawet mi nie mów bo ja mam też problem z tarczycą, ten wzrost i taka sama waga, klątwa jakaś?!

Leave a response

Your response:

Kategorie