Posted by: futrzak | maj 6, 2008

Prasa klamie

czasy realnego socjalizmu dawno minely, media sa ponoc niezalezne ale jak w nich wypisywali bzdury tak dalej wypisuja. I to w kazdym temacie, nawet tak bzdetnym jak moda.

Eleganckie San Francisco i cytacik:
“Kiedyś uznawane za mekkę hipisów, dziś jest typową kalifornijską metropolią. Mieszkanki tego miasta lubią lekkie i eleganckie stroje oraz delikatną biżuterię.”

Jasne, tyle ze ktos kto pisal te slowa chyba w zyciu po ulicach SF nie lazil. Bo jakby sie przeszedl przez downtown, o innych okolicach nie wspominajac, zobaczylby obraz zgola odmienny. Elegancje mozna zaobserwowac tutaj tylko wsrod pracownikow bankow, instytucji finansowych i obslugi hoteli wielogwiazdkowych. Cala reszta lazi ubrana albo dziwacznie, albo luzacko, albo punkowo-hipisowno-niewiadomo-jak albo po prostu przecietnie tj. GAP i profukcje seryjne z duzych Malli. Przy czym tego ostatniego jest najwiecej, rzecz jasna.

Odpowiedzi

Prasa nie klamie, pismaki durne po prostu sa. Kaza im napisac cos o modzie to i pisza. A jak juz wymysla jakis temat samodzielnie to juz zupelna tragedia. Po co sie tym przejmowac? Nie czytac.

O to jest dobre, mozna o pismakach sie wiele dowiedziec:

http://www.robertniles.com/

He he… “lekkie stroje”? W SF “lekkie stroje” nosza tylko zmarznieci turysci pierwszego dnia w miescie. Potem jak wszyscy mieszkancy leca do GAP i kupuja fleece :)

T: na ogol sie nie przejmuje, ale jak juz trfie na takie kuriozum to nie moge sie powstrzymac od komentarza :) Co do linka: od czasu do czasu czytuje goscia :)
W sumie chyba masz racje… wiekszosc tych kwiatkow to z glupoty i braku rzetelnosci w sprawdzaniu informacji.

Dorota: o to to :) Pewnie autor zalozyl sobie ze skoro ocean i sloneczna Kalifornia to upaly wala przez caly rok. Bidokowi sie pomylilo chyba LA z SF, gdzie bagatela, odleglosc dzielaca to 600 mil no i do LA juzprawie nie dochodzi zimny prad morski ciagnacy z Alaski ktory jest sprawca tej pizdziawicy w SF jak rok caly :)

Dobrze wiedziec, bo lece do SF we wrzesniu.

Ania: no to zabierz ciepla kurtke, a jak jestes wrazliwa to rekawiczki i czapke. W dzien pewnie nie beda potrzebne, ale jesli bedziesz chodzic po miescie wieczorem albo zachce ci sie pojsc na Golden Gate albo gdzies indziej nad zatoke - przydadza sie napewno :)
Tam po prostu pizdzi jak w dziesieciu kieleckich :) a wiatr jest mrozny i ostry.

Czyli Orlinski, ten poradnikowiec dla pismakow… Nie mow, kogo jeszcze czytujesz, bo mi sie slabo zrobi.

Leave a response

Your response:

Kategorie