Posted by: futrzak | maj 3, 2008

Niektore kobiety

zdumiewaja mnie po prostu.

Siedzimy w knajpie przy okraglym stole. Znane towarzystwo, poczem ja i dwoch nowych kolesi. Jako ze siedzieli obok, to zagadalam. Oczywiscie okazalo sie, ze obaj pracuja w branzy komputerowej. Jeden Dir of It na Stanfordzie a drugi w jakims startupie jako szef programistow. Ok, gadka szmatka, wspolny temat, smiejemy sie, wymieniamy doswiadczenia i tak dalej.

Za chwile “znajoma” (ma tyle lat co ja, samotna matka dwojki dzieci, pielegniarka, szuka se faceta) traca mnie w lokiec i na glos: “a ty ciagle gadasz i gadasz, przestan bo inni tez chca dojsc do glosu!”‘

Sie troche zdziwilam ale ok, zamilklam i czekam. Ci goscie, z ktorymi gadalam, tez zamilkli i czekaja. Ona nic nie wydukala, zapytala how are you i rozmowa sie zakonczyla. Takze, wrocilismy do tematu i dalej kontynuowac.

Czas uplynal, zamykaja knajpe… okazalo sie ze “znajoma” poskarzyla sie…. Lubemu. Bidna bo chyba nie wpadla na to, ze to moj facet i jej sie ulalo: ze ja jestem okropna, ze blokuje facetow a wlasciwie to nie powinnam z nimi rozmawiac, bo przeciez mam juz kogos i to swinstwo w stosunku do kobiet co nikogo jeszcze nie maja, ze nie dalam jej dojsc do glosu, ze zmusilam (???) ich do gadania o komputerach a ona nic na ten temat nie wie…

No teges. Opadlo mi tak troche….

Odpowiedzi

mnie też wszystko opadło. to jeszcze lepsze niż laska, którą pierwszy raz w życiu wtedy widziałam - jej pierwszym pytaniem na imprezie było, czy jesteśmy z moim facetem parą. chciała wiedzieć, czy ma do niego startować czy sobie odpuścić, czy jak? :>

aggresja: takie pytania tutaj w USA sa na porzadku dziennym… ich cel wlasnie taki jak wymienilas ;)

;)))) okazałaś się za inteligentna dla tamtej laski

cudowne. po prostu.

agA: prawda?

Tuv: no… ja juz ja jakis czas znam, kiedys zasie na roznych imprezach u wspolnych znajomych probowalam nawet z nia rozmawiac, ale rozmowa sie nie kleila. Ja po prostu nie potrafie pieprzyc pol wieczoru o dupie maryni, ciuchach, plotach co kto gdzie i tym podobnych pierdolach.
Nudzi mnie to. Jak gadam z facetami to po prostu dla samej przyjejmnosci rozmowy i dowiedzenia sie czegos nowego, ona najwyrazniej pojac owych intencji nie jest w stanie.

aż nie mogę uwierzyć ;) i co Luby, wysłuchał użalania przytakując? ;)

Ds: na poczatku nie wiedzial o co chodzi, potem zaczal sie przygladac i przysluchiwac i w koncu ja wysmial, na co ona zaczela byc bardzo dla niego niemila.
Skonczylo sie tym, ze po powrocie do domu oswiadczyl ze panna jest “fucking bitch” i ze nie ma ochoty na dalsze kontakty z nia :)

Leave a response

Your response:

Kategorie