Podroz transsibem ciagnie sie jak glut z nosa. Coz, Dukaj nie ma talentu Umberto Ecco, ktorego dywagacje filozoficzne w Imieniu Rozy zostaly fenomenalnie wpasowane w cala kompozycje ksiazki.
No i meczy mnie jedna kwestia: z czego zyja i co zra ludzie mieszkajacy w krainie Lutych? Z opisu wynika, ze tam non stop wieczna zima, a jednak wspomina sie o chlopskich wioskach. No to co oni na tym lodzie uprawiaja i co zra???? Przeciez nie foki ani niedzwiedzie polarne
Byc moze sie przypieprzam, ale podobne niedopatrzenia zwsze mnie denerwowaly. U Kresa: jak jakiekolwiek rosliny moga rosnac w krainie gdzie wiecznie pada? Plus, co sie kurna z ta woda dzieje?
U Tolkiena (Wladca Pierscieni): czemu te wszystki postacie takie papierowe, bez rozterek, bez psychiki, takie jakies czarno-biale?
I tak dalej.
Napisane w zwykle