Posted by: futrzak | kwiecień 24, 2008

A dzis,

dzis myslalam ze wyjde z siebie. Bo klotnia z szefem przy calym zespole. Bo patch uwalony, bo iles tam kasy uwalone, klienci sie wypna, bo. Dom wariatow, pracuje w domu wariatow pomyslalam sobie.

A potem. Potem mi przeszlo albowiem uslyszalam od kumpla z supportu ze. Ze 2 miesiace temu nasza firma przez “pomylke” zaplacila jednemu klientowi (podpowiedz: najwiekszy producent samochodow w stanach) o 30 milionow dolarow za duzo. No i tak tego. Luzik, ale osoba ktora byla odpowiedzialna za ten blad, co powstal w wyniku zjebanego archiwizowania danych, dalej w naszej firmie pracuje. Pracuje bo CTO ja lubi i protegowana.

No to co ja mam do powiedzenia????

Odpowiedzi

Jak będziesz się przejmować takimi pierdołami, to dostaniesz wrzodów żołądka. I jedzenie wyłącznie slowfooda nie pomoże ;)

klamca: ciezko sie nie przejmowac jesli jestes w srodku tego a ktos usiluje na ciebie wlasnie zwalic odpowiedzialnosc za cos, na co nie miales wplywu.

Gwoli wyjasnienia: ruszaloby mnie to tyle co zeszloroczny snieg, ale szlag mnie trafia jak wlasny szef z geba do mnie ze “ty jestes qa i to twoja odpowiedzialnosc” — odnosnie kwestii, gdzie moja decyzja byla “jakosc tej release jest daleko nieystarczajaca zeby ja puscic do produkcji” poczem produkt managery sobie decyduja inaczej a na mnie ktos ryja drze.
No bez przesady. Cygan zawinil a kolawa wieszaja, tak?

Leave a response

Your response:

Kategorie