Posted by: futrzak | kwiecień 23, 2008

Swiatowo sie w Polsce robi

Bo zywnosc tania

Czyli podazamy za USA, gdzie 4 razy nizsze ceny w Wal Mart i Safeway i kretyni sie daja na to nabierac. W McD ponoc zawartosc Miesa w miesie nizsza niz 20%. Pare lat temu kolega chemik analizy robil.

W sumie to bo ja wiem. Moze to dobrze, dobor naturalny zacznie dzialac? Podzial populacji na czesc bogata i zdrowa oraz biedna, otyla i schorowana, z dwa razy krotsza srednia zycia?

Tylko zeby jeszcze ci biedni tylu bahorow nie plodzili… niestety ilosc mozno wierzacych wsrod biednych jest znacznie wyzsza niz w innych grupach spolecznych, a religie wszystkie wiadomo uwazaja antykoncepcje za zlo wcielone.

Skads wyznawcow musza brac, nie?

Odpowiedzi

Ciekawa rzecz: moi dziadkowie kwalifikowali się raczej do tych biednych. Odchowali 10 dzieci. Prawda, że w tamtym czasie ludzie jedli głównie to, co sobie sami wyhodowali, więc mięsa może mało, ale to było _mięso_, a nie jakieś kombinacje wypchane wodą i ulepszaczami, warzywa z własnego pola bez pestycydów i modyfikacji genetycznych, itd. Dziadkowie byli też bardzo religijni.
I chciałam tylko powiedzieć, że gdyby, zgodnie z Twoją radą, nie płodzili tylu bachorów, to mnie by dziś nie było na świecie, bo nie byłoby mojej matki. A ja się bardzo cieszę z tego, że jestem :)

religia z “iloscia bahorow” nie zawsze ma wiele wspolnego, moim zdaniem. historycznie, ludzie biedni zawsze mieli duzo dzieci. moze to instykt samozachowawczy? produkcja rak do pracy w domu? w sumie co w tym zlego? wiadomo, nie mowie o patologii, tylko o ludziach biednych. a tych jest coraz wiecej tu w usa i bedzie jescze gorzej. i czy dlatego ze nie maja pieniedzy, nie maja miec dzieci? czy “bahory” to zlo? poza tym ludzie z kasa tez kupuja jedzenie z safeway. nie kazdy kto ma kase wie o zdrowym odzywianiu sie. btw- safeway i wal mart tez wprowadzily produkty organiczne.

aha, ps - tak jak irian, moi dziadkowie tez byli dosc biedni. mieli czworke dzieci, co jak na czas wczesnej komuny, bylo duzo.

Irian: moja matka tez miala 7 rodzenstwa ale co z tego?
Rozwazania typu dobrze ze se tyle plodzili bo mnie by nie bylo nie maja sensu. Jesli podchodzisz do tematu globalnie to jakby nie ma to znaczenia. Bo gdyby cie nie bylo na swiecie cale to argumentowanie byloby zupelnie irrelevant.

anna: religia z iloscia bahorow ma WIELE wspolnego. Trzy najwieksze religie monoteistyczne - chrzescijanstwo, islam i judaizm nie uznaja w zasadzie srodkow antykoncepcyjnych za to uznaja zasade ze dziecko to boska sprawa i ma sie urodzic jak najwiecej. Tj. ludzie maja “nie przeszkadzac w zamiarach boskich” czyli nie stosowac srodkow antykoncepcyjnych.

Co do pytania “co w tym zlego” - nic, tylko imho bez sensu narodzic se kupe dzieci a potem patrzec jak zdychaja z glodu, co obecnie sie dzieje w wielu krajach Afryki. Plus zdychaja z powodu HIV ale oczywiscie KK odrzuca stosowanie prezerwatywy. Lepiej niech zdechna w glorii bozej niz sie splamia zakladaniem gumy i przezyja… Luzik.

porownanie z naszymi babkami nie ma za bardzo sens bo one nie mialy dostepu do piigulek, spirali etc. My mamy i jesli ktos dzis w Polsce bez zastanowienia plodzi sobie kilkoro dzieciakow a potem narzeka ze przymieraja glodem to sorry ale sam sobie jest WINIEN. Podobnie w innych krajach rozwinietych i pol rozwinietych.

Nina : Spirala, pigulka, gumka…. to wszystko kosztuje i skoro rodzina nie ma na chleb to z pewnoscia nie bedzie miala na owe zabezpieczenia. A te dla kobiety wymagaja wizyty u lekarza a my wszyscy wiemy jak jest z opieka medyczna w stanach. I kolko sie zamyka, bo nawet biedni ludzie chca sie pokochac :P

jassssne.. taniej dziecko utrzymywac niz kupic gumki pugulki etc.
a co do niezdrowego zarcia, ja sie boje ze oni sie na nie uodpornia.

problem HIV w Afryce nie jest uwarunkowany religia tylko kultura i postrzeganiem seksu w tej kulturze. Wydaje mi sie, ze gdyby nawek kosciol usankcjonowal prezerwatywy - w Afryce by to niewiele zmienilo. Poza tym wydaje mi sie, ze porownywanie biedy w Afryce a biedy Walmartowej w krajach rozwinietych to dwa odzielne tematy… jesli nawet sprowadzimy to tylko do kwesti jedzenia. ludzi ktorzy sa biedni i odzywiaja sie niezdrowo vs ludzi ktorzy sa biedni i umieraja z braku jedzenia i wody.

A u nas przed chwilą powiedzieli w radyju, że w USA zaczęli racjonować żywność w hipermarketach, bo wykupujo bo drożeje. Sie porobiło :D

A co do bachorów. Siódme dziecko gruźlika i syfilityczki (albo odwrotnie) : Ludwig van Beethoven. Jak dla mnie to wystarczy, żeby obalić Twoje teorie, ale dodam jeszcze iż problem w tem, że bogaci, wysublimowani, intelektualnie cenni, odżywiający się prawidłowo (i zapewne uprawiający feng-shui) bezbożnicy nigdy w historii ludzkości nie rozmnażali się w tempie zapewniającym chociażby prostą reprodukcję. Tak było np. u schyłku Starożytnego Rzymu. Wielu facetów się spedaliło, baby nie chciały rodzić dla wygody bo robiły kariery - i starozytny Rzym padł pod ciosami barbarów. I tak też będzie i teraz, tyle, że barbarów zastąpią muzułmanie i chińczyki i że rozsadzą zgniły zachód od środka samą swoją ilością.

A jeszcze dodam, że wszystkie linie królewsko-książęco-hrabiowskie ulegały bardzo szybko zwyrodnieniom i jedynym lekarstwem był zastrzyk świeżej chamskiej krwi (w postaci spermy) od koniuszych, stajennych i lokajów.

Angelika: spirala i gumka kosztuje, ale jest o niebo tansza niz utrzymanie kolejnego dziecka. Ktos kto sobie plodzi dziecko a potem mowi ze srodki antykoncepcyjne sa za drogie wykazuje sie daleko idaca bezmyslnoscia i tyle. Poza tym to kwestia priorytetow: ja kiedy studiowalam jeszcze to moglam nie miec kasy na papierosy, piwo, zarcie, ale co miesiac kasa na pigule MUSIALA byc.
Bardzo wiele biednych rodzin ma sytuacje taka, ze ojciec albo matka (albo oboje) sa alkoholikami i ostatniego grosza na wode wyskrobia, tak?
Oczywiscie, zdaje sobie sprawe ze za duzo wymagam od ludzi, bo wymagam myslenia i planowania.

anna: problem w Afryce owszem ma podloze kulturowe tez, ale KK tylko ich w tym poronionym pdejsciu UTWIERDZA. Podobnie jak Islam.
zgodze sie ze bieda tam i bieda w USA to sa dwie rozne rzeczy, ale trend ten sam.

Klamca: again, niczego to nie obala bo w czasach kiedy rodzil se Bethoveen nie bylo srodkow antykoncepcyjnych i porownanie z tymi czasami sytuacji dzisiejszej, kiedy takowe srodki sa, jest jak porownywanie jablek do pomaranczy.
Nie ma sensu.

klamca: no kurcze rozwaliles mnie tym zastrzykiem swiezej, chamskiej krwi!!!! :-)))))))))

Podsumowujac:

nikt mnie jeszcze nie przekonal, ze fundowanie sobie nastepnego dziecka kiedy nie ma sie pieniedzy na utrzymanie juz urodzonych to dobra idea i wszyscy rodzice tak powinni robic.

Futrzaczko, Ty chyba nie bardzo lubisz dzieci, co ? ;) Nie powiem, że to mi wygląda na obsesję. Ale gdzieś blisko ;P

Klamca: nie lubie, ale co z tego? Jest jakis odgorny prikaz ze kazda kobieta musi uwielbiac dzieciaczki i szczac w majty na samo gugu?

Pracowalam jako nianka wystarczajaco dlugo, zeby zauwazyc przykre strony posiadania “slodkiego dzieciaczka”. Zauwazam tez, ze w mediach, po lekarzach, w spoleczenstwie polskim jest straszne parcie na kobiety w tym wzgledzie. Nigdzie za to nie mowi sie o przykrych obowiazkach. Ze dziecko sie drze, ze trzeba w nocy pare razy wstawac i karmic, przewijac, przebierac, ze kosztuje fortune, ze non stop sie chodzi niewyspanym i tak dalej. Za to mozna wszedzie poczytac o wielkich urokach macierzynstwa :) o ktorych pisze sie tym latwiej, jesli nie musi sie malym dzieckiem samemu opiekowac :-P

Leave a response

Your response:

Kategorie