“Francuscy muzułmanie coraz częściej chcą przestrzegać zasad islamu w godzinach pracy. Pracodawcy przeważnie nie wiedzą, jak odnieść się do ich postulatów.
Pracownik paryskiego lotniska, który nagle odmawia pchania wózków z alkoholem przeznaczonym na pokład samolotów. Kelner, który przestaje obsługiwać kobiety. Pracownik centrum pomocy telefonicznej, który nawraca rozmówców na islam i nie wykonuje poleceń wydanych przez przełożoną kobietę. To historie Francuzów, których przekonania religijne dezorganizują pracę w ich firmach.” (za Wyborcza)
Francuzi sami sobie strzelili samoboja. W USA takie problemy nie istnieja, z prostej przyczyny. Muzulmanin idzie pracowac do firmy i nagle wychodzi sobie na modlitwe albo sie jej domaga, a klienci czekaja w kolejce? Ok, nastepny prosze. Nie chce pan obslugiwac kobiet w restauracji? Prosze sobie znalezc inna prace.
Podawanie do sadow pracodawcow nic tutaj nie da, bo charakter pracy zostal okreslony w umowie, tak? Zgodzil sie Pan, tak? No to o czym mowa???
Nie wiem jakie jest prawo we Francji odnosnie kwestii niedyskryminowania w pracy, ale musi byc bardzo wadliwe skoro pracodawcy obawiaja sie procesow i wysokich kar.