Posted by: futrzak | luty 6, 2008

Rozmnazaja sie

u mnie w firmie. Obecnie w zaawansowanej ciazy chodzi 5 kobiet. 3 hinduski, jedna chinka i jedna francuzka (maz amerykanin).

A potem w statystykach wychodzi, ze dodatni przyrost w USA jest, nie?

Odpowiedzi

A czy te kobity nie sa obywatelami US??

Yamato a co to ma za znaczenie czy są czy nie?

No wlasnie jezeli sa obywatelkami US to chyba nie ma znaczenia jakiej sa narodowosci. Sa amerykankami, rodza amerykanskie dzieci i wplywaja na amerykanski dodatni przyrost.

Yamato, wydaje mi się że chodziło głównie o fakt że się rozmnażają a nie o to jakiej są narodowości.

Nie wiem niech Nina okresli co autor mial na mysli :)

a tak nie na temat, to jak myslisz, kto wygra ostatecznie: Obama, Clinton czy McCain?

Nina, czy moge sie wtracic? :)
ds - jeszcze zdecydowanie za wczesnie na jakiekolwiek przewidywania. wybory dopiero w listopadzie, obama i clinton ida leb w leb prawie co do pojedynczych glosow.
wg mnie, obojetnie ktory z nich dostanie nominacje demokratow - to i tak wygra z mccain - republikanie won! dosyc juz narobili szamba.

Widac Twoja firma jest bardzo zroznicowana narodowosciowo. U mnie rodza same Amerykanki i jedna Bulgarka.

yamato: dwie hinduski nie sa obywatelkami, co do francuzki to nie wiem.

Chodzilo mi o narodowosc/pochodzenie etniczne, bo imho ma ono znaczenie w statystykach odnosnie przyrostu naturalnego. En mass USA maja dodatni, ale najwiecej dzieci rodza latynoski, hindusi, azjaci. Biale WASPy sie srednio rozmnazaja, przynajmniej ci z duzych miast (nie wiem jak jest na prowincji).

Moja firma jest z branzy IT i tutaj wyraznie widac, ze mnoza sie inne kultury. Pracuje 2 lata tu i rodowitej amerykanki w ciazy nie widzialam. Uwazam ze narodowosc ma znaczenie, bo u latynosow na przyklad wartosc kobiety mierzy sie tym, ile dzieci urodzi. Moze byc rozwiedziona, moze byc paskudna, radzaca sobie slabo z zyciem etc. ale jesli jest matka szacunek jej sie defaultowo nalezy.
U hindusow podobnie, przy czym kobieta powinna oczywiscie urodzic syna. Hindusi amerykanscy na ogol nie kontynuuja smutnej tradycji “wiana” ktore kobieta musi wniesc w malzenstwo, ale nadal maja fiola na punkcie potomkow meskich. U nich, podobnie jak u azjatow, jak rodzi sie dziecko to wydarzenie rodzinne jest. Bardzo czesto zjezdza sie ktos z rodziny z Indii czy Chin zeby sie opiekowac dzieciakiem podczas gdy matka wraca do pracy. To zjawisko jest bardzo rzadkie wsrod amerykanskich WASPow, oni zwykle sa od rodziny z dala, odlaczaja sie od rodzicow wczesnie i potem juz nigdy z nimi nie mieszkaja.

ds: nie wiem kto wygra, wazne zeby nie republikanie :))))

Zreszta, ja i tak glosowac nie moge na to, gdzie pojda moje pieniadze w postaci podatkow… :(

A to spoko. Inna kultura, inne zwyczaje i wartość kobiety też inna, czyli mierzona ilością pociech.

Tow takim razie wczesniej czy pozniej WASPy wigina. Za kilkadziesiat lat bedzie juz moze nowa rasa - AMERYKANIN :). W głownej mierze moze to byc mieszanka azjatycko-latynosko-hinduska. Podobnie jest chyba w Kanadzie i Australii. A tak na marginesie jak sie trzymaja PIGSy w kwestii rozmnazania czy rowniez fatalnie jak WASPy??

yamato: a co to sa PIGSy?

A ja wam powiem, ze w mojej firmie pracuje 3 Polki (niestety, Anglikow ze swietna znajomoscia technicznego rosyjskiego jakby nie ma… ;) i wszystkie pod trzydziestke. Mezatki z niewielkiem stazem lub szczesliwe narzeczone ze slubem tuz tuz. Wywiazala sie rozmowa a temat macierzynstwa. Ze chcialybysmy dzieci, ze niezbyt dlugo po slubie, ze rodzina to fajna rzecz, blablabla… bardzo mnie ubodlo, ze jedna z Angielek (mloda cipcia, moze dlatego) skomentowala to “No tak, zobaczycie! Beda sie mnozyc jak kroliki!” Zrobilo mi sie przykro. Szkoda, ze nie zauwazyla przy tym, ze rozklad wiekowy populacji Wyspy wskazuje na populacje starzejaca sie. A jeszcze jak sie emigranci zwina do domu… i zabiora ze soba wypracowane skladki emerytalne… ojjj…

Alicja: no coz, nie wiem jakie tam sa uklady u was… ale u mnie w fimie jakby ktos tak walnal przy ludziach to nastepnego dnia siedzialby u dyrektorki HR i sie spowiadal a potem lecial przepraszac. Co najmniej.

Czasami ta wysmiewana przez wszystkich polityczna poprawnosc w USA ma dobre strony jednak. Podobne gadki absolutnie nie maja miejsca.

Za ikipedia:
WASP często przeciwstawiano PIGS (Poles-Italians-Greeks-Slavs); była to jedna z głównych linii podziału amerykańskiego społeczeństwa na początku XX wieku

yamato: nie wiem jak tu sie sprawy maja.

Leave a response

Twoja odpowiedź:

Kategorie