Posted by: futrzak | sierpień 9, 2007

Nareszcie

Ktos sie za to zabral

Jako posiadaczke niestandardowego biustu bardzo mnie cieszy nowe podejscie do rozmiarow stanikow.
Ostanie wygodne udalo mi sie kupic 5 lat temu, zostaly juz tylko dwa nadajace sie do uzytku i efekt taki, ze nosze tylko od swieta. Na codzien zero biustonosza i obcislej bielizny. Lepsze to niz pakowanie sie w niewygodne chomata.

Swoja droga zabawne, ze za problem zabrali sie Chinczycy…

Odpowiedzi

Jakis zagmatwany ten artykul, no ale jak ma nam pomoc, to czemu nie. Biustonoszy nie cierpie i na dobra sprawe moglabym nie nosic, no ale…A zdjecie “zbroi” jest pierwsza rzecza, ktora robie po przyjsciu do domu. W weekend - wolna Amerykanka.

Zazdroszcze, ze nie nosisz na co dzien.

windy city: kwestia odpowiedniego ubioru tj. nieobcislych rzeczy, w wiekszosci sweatshirt, tshirt i tym podobnych. No ale ja sobie moge pozwolic na to, bo zaden klient mnie nie oglada w pracy; zreszta caly dzial engineers chodzi luzacko ubrany, np. w krotkie szorty :)

mało która kobieta może sobie pozwolić na chodzenie bez biustonosza (a niestety wiele takich, które nie mogą, i tak to robi, w Niemczech widywałam takie okazy). jeśli możesz, to pozazdrościć. swoją drogą, w Stanach nie mają sensownej rozmiarówki?!

aggresja: no nie maja. wszystkie staniki teraz sa w/g jednej mody tj. push up. Niech sobie je wsadza w d. Ja chce takie z normalnymi miseczkami, a to w zasadzie niemozliwe do dostania jest. Natura obdarzyla mnie niewielkim biustem, bardziej “mlodziezowym” tj. trzymajacym sie klatki piersiowej a nie opadajacym w dol, ale co z tego, skoro wszystkie staniki “mlodziezowe” maja pod biustem rozmiar wiewiorki i nie sa przewidziane na dorosla kobiete? A jak juz maja oba warunki spelnione to z kolei miseczki sa za blisko zestawione. cholery mozna dostac po prostu…

no ale skoro nie nosisz i czujesz sie dobrze, to poco ci stanik? ja tylko zazdroszcze. no chyba zeby facet mial sie z czym pomeczyc.

Lola: bo jednak czasami ze wzgledu na oficjalnosc stroju musze. Nie zaloze kiecki albo bluzki na interview czy tego typu okazje bez stanika - po prostu nie wypada zeby ze tak powiem sutki bylo widac…zwlaszcza, kiedy sie zdenerwuje albo mi ciut zimno i stercza mendy jak boje ratunkowe :)

no tak, ja też mam niewymiarowy biust, ale problem z drugiego końca rozmiarówki ;-) więc się mogę nie orientować, jak to wygląda w mniejszych. Mnie z kolei trudno jest dostać coś, co nie wygląda jak namiot.

Aggresja: ja podobnie… I dostaję białej gorączki, bo w polskich sklepach z bielizną praktycznie nie ma odpowiednich dla mnie rozmiarów. Jak duże miseczki, to na - pardon - naprawdę grube kobiety i w stylu namiotowym właśnie. Jak mały obwód, to miska maks. D. A jak już się trafi na pasujące rozmiary, to po kilkaset zł sztuka :/
Znalazłam dwa rozwiązania: zakupy w internecie i bazary :) O dziwo, na bazarach można znaleźć “szczupłe” biustonosze z dużymi miseczkami, byle nie u Wietnamczyków. Ale już przywożone z Rosji są OK, tylko trudniej je znaleźć, za to nie są bardzo drogie. Sklepy internetowe są droższe, ale można upolować cuda na Allegro :) Zawsze niestety jest ryzyko, że nie będzie pasowało idealnie, ale przy pewnej praktyce i ostrożności w licytowaniu potencjalne straty nie są duże. Wreszcie się obkupiłam w odpowiednio dopasowaną bieliznę i jestem cała szczęśliwa :)
Nina, może też spróbuj kupować przez internet? Nie mówię, żeby od razu drogie i w dużych ilościach. Albo napisz mi na priv, jaki nosisz rozmiar i jaki styl bielizny lubisz, to się rozejrzę w Warszawie, czy coś takiego tu mają. Choćby w H&M mają masę fajnej, niedrogiej bielizny, sportową i wytworną - tylko na mnie, oczywiście, nic stamtąd nie pasuje :/

Irian: e, chyba sie rozejrze tutaj. Zaczne od przegladu firmy co wypuscila na rynek te staniki co pasowaly. Moze da sie je zamowic przez internet. Generalnie ednak nie lubie kupowac w ciemno bez przymierzania, bo tyle razy juz sie nacielam… niby wszystko ok, rozmiar sie zgadza etc. a potem w domu zakladam i tu mnie uciska, tam za krotkie, tu sie wpija w cialo. eh.

Nina: rozumiem :) W moim przypadku praktycznie nieosiągalne jest kupienie osobiście odpowiedniego biustonosza i przymierzenie go przed zakupem. Chyba żebym brała te markowe, po 200 zł sztuka, ale aż tak rozrzutna nie jestem… Znaczy, pozwoliłabym sobie na zakup jednego czy dwóch, gdyby naprawdę były rewelacyjne, tylko nie mam pewności, czy za kilka miesięcy figura mi się nie zmieni, a szkoda by było wyrzucić albo sprzedać za grosze coś tak drogiego :/

Leave a response

Twoja odpowiedź:

Kategorie